ZMARTWYCHWSTANIE

Zmartwychwstały
Jezus kocha nas,
dla nas zbawił świat.
Przez Krzyż grzechy zmył,
aby człowiek dobry był.
Zmartwychwstał Pan,
wskazał drogę nam.
A więc chwalmy Go,
i kochajmy Go.
Magda Rocławska

Jezus kocha nas,
dla nas zbawił świat.
Przez Krzyż grzechy zmył,
aby człowiek dobry był.
Zmartwychwstał Pan,
wskazał drogę nam.
A więc chwalmy Go,
i kochajmy Go.
Magda Rocławska
Katecheza 12 kwietnia 2026.
Jakie jest znaczenie Święta Miłosierdzia Bożego?
Święto Miłosierdzia Bożego jest jedną z najważniejszych form kultu Bożego Miłosierdzia, przekazanych przez Jezusa za pośrednictwem św. Faustyny Kowalskiej. Stanowi ono szczególne zaproszenie dla całego Kościoła, aby jeszcze głębiej odkryć miłość Boga.
Jezus wskazał, że ma być ono obchodzone w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie jest to przypadkowy wybór. Ten dzień kończy oktawę Zmartwychwstania Pańskiego, a więc czas, w którym Kościół szczególnie rozważa zwycięstwo Jezusa nad grzechem i śmiercią. Miłosierdzie Boże objawia się najpełniej właśnie w tajemnicy paschalnej – w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Według zapisków św. Faustyny Jezus wielokrotnie wyrażał pragnienie ustanowienia tego święta. Mówił, że pragnie, aby w tym dniu ludzie mogli w sposób szczególny zanurzyć się w Jego miłosierdziu. Podkreślał także, że jest to dzień wielkich łask dla całego świata. Szczególnie ważna jest obietnica związana z tym świętem: kto w tym dniu przystąpi do spowiedzi i Komunii Świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. Jest to dar niezwykły, porównywany do łaski chrztu świętego, ponieważ oznacza całkowite oczyszczenie duszy. Święto Miłosierdzia jest więc dniem nadziei dla każdego człowieka, zwłaszcza dla tych, którzy czują się obciążeni grzechem lub oddaleni od Boga. Jezus podkreślał, że w tym dniu „otwarte są wszystkie upusty Boże”, a więc każdy może zaczerpnąć z Jego łaski bez miary. Warunkiem jest jednak ufność i otwarte serce.
To święto zostało oficjalnie wprowadzone do liturgii Kościoła przez św. Jan Paweł II w roku 2000, w dniu kanonizacji św. Faustyny. Papież ten, który sam głęboko przeżywał tajemnicę Bożego miłosierdzia, pragnął, aby orędzie przekazane przez Faustynę dotarło do całego świata. Dzięki jego decyzji Święto Miłosierdzia stało się dniem obchodzonym w całym Kościele.
Święto Miłosierdzia uczy nas postawy ufności. Bez niej trudno przyjąć Boże dary. Człowiek często wątpi, boi się lub nie wierzy, że może otrzymać przebaczenie. Tymczasem Jezus przypomina, że Jego miłosierdzie jest większe niż każdy grzech i każda słabość. Patrząc na sens tego święta, można powiedzieć, że jest ono szczególnym momentem spotkania człowieka z Bogiem. To dzień, w którym Jezus w sposób wyjątkowy pochyla się nad ludzką biedą i zaprasza każdego do swojego serca. A odpowiedzią człowieka powinno być jedno proste, ale bardzo głębokie wyznanie: „Jezu, ufam Tobie”.
Podpis „Jezu, ufam Tobie” umieszczony na obrazie Jezusa Miłosiernego nie jest jedynie dodatkiem czy pobożnym hasłem. Stanowi on istotną część całego orędzia o Bożym miłosierdziu, jakie Jezus przekazał przez św. Faustynę Kowalską. Już podczas pierwszego objawienia Jezus wyraźnie zaznaczył, że obraz ma być opatrzony tym właśnie podpisem. Nie chodziło jednak tylko o same słowa, ale o głęboką postawę serca, jaką one wyrażają.
W czasie powstawania obrazu w Wilnie ks. Michał Sopoćko zastanawiał się, czy nie lepiej byłoby umieścić pod wizerunkiem bardziej uroczysty tytuł, na przykład „Chrystus, Król Miłosierdzia”. Była to propozycja teologicznie piękna i podniosła. Jednak Jezus pragnął, aby na obrazie znalazły się słowa proste i bliskie każdemu człowiekowi: „Jezu, ufam Tobie”. Tym samym wskazał, że najważniejsze nie jest tylko poznanie prawdy o Jego miłosierdziu, ale osobista odpowiedź człowieka – odpowiedź ufności. Podpis ten nie jest więc zwykłym napisem. Jest modlitwą. Jest aktem zawierzenia, który człowiek wypowiada wobec Boga. Można powiedzieć, że obraz Jezusa Miłosiernego pokazuje, jaki jest Bóg – pełen miłości i łaski – a podpis „Jezu, ufam Tobie” ukazuje, jaka powinna być odpowiedź człowieka.
Warto zauważyć, że istota tego podpisu nie polega jedynie na dokładnym brzmieniu tych trzech słów. Chodzi o sens, jaki wyrażają. Dlatego można je oddać także innymi słowami, takimi jak: „Jezu, polegam na Tobie” czy „Jezu, całkowicie Ci się powierzam”. Najważniejsze jest to, aby w sercu człowieka była prawdziwa ufność i zawierzenie Bogu. Jednocześnie trzeba pamiętać, że orędzie o Bożym miłosierdziu jest skierowane do całego świata. Dlatego podpis ten nie jest związany tylko z jednym językiem czy narodem. Może być wypowiadany w każdym języku, bo jego przesłanie jest uniwersalne. Bóg pragnie, aby każdy człowiek – niezależnie od miejsca i kultury – mógł zwrócić się do Niego z ufnością.
Słowa „Jezu, ufam Tobie” mają być także źródłem pociechy i pokoju, szczególnie dla tych, którzy cierpią, przeżywają trudności lub czują się zagubieni. W chwilach lęku i niepewności człowiek może powtarzać ten akt ufności, powierzając Jezusowi swoje życie. W tych prostych słowach kryje się wielka siła duchowa, ponieważ kierują one serce człowieka ku Bogu.
Jednocześnie podpis ten przypomina, że ufność nie jest czymś łatwym ani oczywistym. Wymaga wiary, pokory i otwartości. Człowiek często chce polegać tylko na sobie, kontrolować swoje życie i mieć wszystko pod własną władzą. Tymczasem Jezus zaprasza do innej drogi – drogi zawierzenia, w której człowiek oddaje Bogu swoje troski, lęki i nadzieje. „Jezu, ufam Tobie” to nie tylko zdanie – to sposób życia. To droga, która prowadzi do pokoju serca, do doświadczenia Bożego miłosierdzia i do głębokiej relacji z Bogiem, który nigdy nie przestaje kochać człowieka.
Katecheza 15 marca 2026.
Jak powstał pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego?
Podczas ostatniej katechezy poznaliśmy historię jednego z najważniejszych objawień o Bożym Miłosierdziu, jakie miała Święta Siostra Faustyna Kowalska. Podczas jednego z widzeń w 1931 roku Jezus polecił jej, aby namalować obraz według tego, co zobaczyła: Chrystus miał być ubrany w białą szatę, jedną ręką błogosławić, a z uchylenia szaty na piersiach miały wychodzić dwa promienie – blady i czerwony. Pod obrazem miał znaleźć się napis: „Jezu, ufam Tobie”. Jezus wyjaśnił Faustynie, że obraz ten ma przypominać ludziom o Jego miłosierdziu i zachęcać do ufności wobec Boga.
Realizacja tej prośby nie była jednak łatwa. Faustyna nie potrafiła malować i długo nie wiedziała, w jaki sposób spełnić polecenie Jezusa. Dopiero kiedy trafiła do Wilna i poznała swojego spowiednika, ks. Michała Sopoćkę, sprawa zaczęła nabierać realnych kształtów. Kapłan ten postanowił pomóc w wykonaniu obrazu.
W 1934 roku ks. Sopoćko zlecił namalowanie obrazu artyście z Wilna, Eugeniuszowi Kazimirowskiemu. Praca nad tym dziełem trwała kilka miesięcy. Faustyna regularnie przychodziła do pracowni malarza, aby wskazywać, jak powinien wyglądać Jezus zgodnie z widzeniem, które otrzymała. Opisywała szczegóły postawy Chrystusa, układ rąk oraz wygląd promieni wychodzących z uchylenia szaty na piersiach. Mimo tych starań Faustyna przyznawała później, że żaden obraz nie jest w stanie w pełni oddać piękna Jezusa, którego widziała w objawieniu.
Ciekawym szczegółem tej historii jest to, że podczas pracy nad obrazem ks. Sopoćko pomagał malarzowi również w sposób bardzo praktyczny. Według przekazów pozował on artyście, aby łatwiej było oddać postać stojącego Chrystusa i właściwe proporcje sylwetki. Dzięki temu malarz mógł lepiej uchwycić postawę Jezusa przedstawionego na obrazie.
Gdy obraz został ukończony, Faustyna początkowo była zasmucona, ponieważ uważała, że nie oddaje on w pełni tego, co zobaczyła w wizji. Wtedy – jak zapisała w swoim „Dzienniczku” – Jezus pocieszył ją, mówiąc, że nie w pięknie farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, lecz w łaskach, które On sam będzie przez niego udzielał ludziom. Pierwsze publiczne wystawienie obrazu miało miejsce w 1935 roku w Wilnie podczas uroczystości religijnych w Ostrej Bramie. Wtedy właśnie po raz pierwszy wierni mogli zobaczyć wizerunek Jezusa Miłosiernego z napisem „Jezu, ufam Tobie”. Od tego momentu obraz zaczął stopniowo stawać się znakiem kultu Bożego Miłosierdzia, który z czasem rozprzestrzenił się na cały świat.
Historia powstania obrazu pokazuje, jak Bóg posługuje się współpracą wielu ludzi. Potrzebna była pokorna wiara św. Faustyny, roztropność i pomoc ks. Sopoćki oraz talent malarza Kazimirowskiego. Dzięki ich wspólnemu wysiłkowi powstał obraz, który jest streszczeniem kultu do Miłosierdzia Bożego i przypomina ludziom o najważniejszym przesłaniu: Bóg jest bogaty w miłosierdzie i pragnie, aby każdy człowiek z ufnością zwracał się do Niego słowami: „Jezu, ufam Tobie”.
Święta Faustyna – „sekretarka Bożego Miłosierdzia”
Bóg w historii zbawienia często posługuje się konkretnymi ludźmi, aby przypomnieć światu o swojej miłości. Tak było również w przypadku św. Faustyna Kowalska. Ta prosta, pokorna siostra zakonna została przez Boga wybrana na „sekretarkę Bożego Miłosierdzia”, aby przekazać światu orędzie o Jego nieskończonej miłości.
Faustyna nie była osobą wykształconą ani znaną. Pochodziła z ubogiej rodziny i wstąpiła do zgromadzenia zakonnego, pragnąc całkowicie oddać się Bogu. Właśnie w jej codzienności – pośród zwykłych obowiązków – Jezus objawiał jej prawdę o swoim miłosierdziu. To pokazuje, że Bóg nie wybiera według ludzkich kryteriów. Patrzy na serce. Wybiera tych, którzy Mu ufają i są gotowi słuchać. Podczas objawień Jezus prosił Faustynę, aby przypominała światu o tym, że Jego miłosierdzie jest większe niż każdy grzech. Mówił jej, że pragnie, aby ludzie z ufnością przychodzili do Niego, szczególnie w sakramencie pojednania. Przekazał jej także konkretne formy kultu Miłosierdzia Bożego: obraz Jezusa Miłosiernego z podpisem „Jezu, ufam Tobie”, Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz święto Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy.
W swoim „Dzienniczku” Faustyna zapisała słowa Jezusa, które ukazują nowe, głębsze spojrzenie na tajemnicę Bożego Miłosierdzia. Nie jest ono jedynie jedną z cech Boga, ale największym przymiotem Jego miłości. Jezus podkreślał, że najbardziej rani Go brak zaufania ze strony człowieka. Dlatego centrum orędzia przekazanego przez Faustynę jest postawa ufności. Bóg pragnie, aby człowiek nie bał się do Niego wracać, nawet po ciężkim grzechu. Nowość tego spojrzenia polegała na mocnym podkreśleniu, że czas współczesny szczególnie potrzebuje przypomnienia o miłosierdziu. Świat naznaczony wojnami, lękiem i grzechem potrzebował światła nadziei. Przez Faustynę Bóg przypomniał, że Jego serce jest zawsze otwarte, a źródło łaski nigdy się nie wyczerpuje.
Wybór św. Faustyny uczy nas kilku ważnych prawd. Po pierwsze, Bóg może posłużyć się każdym człowiekiem, nawet najbardziej niepozornym. Po drugie, największą odpowiedzią na Boże miłosierdzie jest ufność. Po trzecie, każdy z nas jest zaproszony, aby nie tylko przyjmować miłosierdzie, ale także przekazywać je innym – przez przebaczenie, cierpliwość i miłość. Historia św. Faustyny pokazuje, że Boże miłosierdzie nie jest teorią, ale żywą rzeczywistością. Bóg nadal mówi do świata i wzywa ludzi do nawrócenia oraz zaufania. A każdy, kto powtarza z wiarą „Jezu, ufam Tobie”, otwiera swoje serce na największy dar – miłość Boga, która podnosi, uzdrawia i prowadzi do świętości.
Miłosierdzie Boże w nauczaniu św. Jakuba Apostoła
Bóg objawia swoje miłosierdzie nie tylko w czynach Jezusa Chrystusa, ale także w nauczaniu Apostołów, którzy przekazywali Jego orędzie pierwszym wspólnotom chrześcijańskim. Szczególnym świadectwem tej prawdy jest List św. Jakuba, w którym miłosierdzie ukazane jest jako konkretna postawa życia chrześcijańskiego. Autor listu, św. Jakub Apostoł, przypomina, że prawdziwa wiara nie może ograniczać się jedynie do słów i deklaracji, lecz musi wyrażać się w czynach miłości wobec bliźnich.
Zwraca także uwagę, że miłosierdzie jest nieodłączną częścią życia człowieka wierzącego. Uczy, że wiara bez uczynków jest martwa. Oznacza to, że człowiek, który spotkał Boga, powinien okazywać Jego miłość innym ludziom, zwłaszcza tym, którzy są słabi, ubodzy i potrzebują pomocy. Apostoł ostrzega przed obojętnością wobec cierpienia drugiego człowieka. Pokazuje, że nie wystarczy wypowiedzieć dobre słowa czy złożyć pobożne życzenia, jeśli nie towarzyszy temu realna pomoc.
W Liście św. Jakuba miłosierdzie przedstawione jest także jako przeciwieństwo niesprawiedliwego oceniania i potępiania innych. Apostoł przypomina, że człowiek nie powinien wynosić się ponad bliźnich ani osądzać ich surowo. Podkreśla, że każdy stanie przed Bogiem, który jest sprawiedliwy, ale równocześnie pełen miłosierdzia. Dlatego zachęca wierzących, aby pamiętali, że „miłosierdzie odnosi triumf nad sądem”. Te słowa pokazują, że Boża miłość jest większa niż ludzka słabość i grzech, a człowiek, który sam doświadcza przebaczenia, powinien umieć przebaczać innym.
Święty Jakub uczy również, że miłosierdzie wyraża się w trosce o najbardziej potrzebujących. Wskazuje, że prawdziwa religijność polega między innymi na opiece nad sierotami, wdowami i wszystkimi, którzy znajdują się w trudnej sytuacji. Apostoł przypomina, że miłość bliźniego nie jest dodatkiem do wiary, ale jej istotą. Człowiek wierzący powinien w codziennym życiu dostrzegać tych, którzy potrzebują wsparcia, i nie pozostawać obojętnym wobec ich cierpienia.
Nauczanie zawarte w Liście św. Jakuba jest wciąż aktualne. Współczesny świat często zachęca do życia skupionego na sobie, własnych potrzebach i sukcesie. Tymczasem chrześcijanin jest wezwany do życia miłosierdziem, które wyraża się w dobroci, cierpliwości, gotowości do przebaczenia i pomocy drugiemu człowiekowi. Każdy gest życzliwości, każde słowo wsparcia i każdy czyn miłości staje się świadectwem obecności Boga w świecie.
Bóg jest miłością – Św. Jan Apostoł o Bożym miłosierdziu.
Święty Jan Apostoł w swoich pismach przekazuje jedną z najgłębszych prawd wiary chrześcijańskiej. Zdanie z jego Pierwszego Listu „Bóg jest miłością” jest najkrótszą i najlepszą definicją Pana Boga. Nie oznacza ono jedynie, że Bóg potrafi kochać albo że czasami okazuje miłość, ale że miłość stanowi samą istotę Boga. Wszystko, co Bóg czyni wobec człowieka, wypływa z miłości i prowadzi do miłości. Miłość Boga nie jest uczuciem zmiennym ani zależnym od ludzkiego postępowania. Jest ona doskonała, wierna i bezinteresowna. Człowiek może odwrócić się od Boga, może popełniać grzechy i popełniać błędy, ale Bóg nigdy nie przestaje go kochać.
Święty Jan szczególnie podkreśla, że Boża miłość objawiła się najpełniej w Jezusie Chrystusie. Bóg nie pozostał daleki i niedostępny, lecz z miłości stał się człowiekiem. Wcielenie Jezusa pokazuje, że Bóg pragnie być blisko człowieka, dzielić jego życie, radości i cierpienia oraz prowadzić go do zbawienia. Jezus swoim nauczaniem ukazuje, że prawdziwa miłość przekracza ludzkie schematy. Uczy przebaczenia, troski o potrzebujących oraz miłości nawet wobec nieprzyjaciół. Największym dowodem tej miłości jest jednak ofiara krzyża. Jezus oddaje swoje życie dobrowolnie, aby człowiek mógł otrzymać przebaczenie grzechów i nowe życie. Według św. Jana krzyż nie jest znakiem klęski, lecz największym zwycięstwem miłości Boga nad grzechem i śmiercią.
Bóg nie tylko kocha człowieka, ale także przebacza mu winy, podnosi go z upadku i daje mu możliwość rozpoczęcia nowego życia. Święty Jan podkreśla, że Boża miłość zawsze jest pierwsza. To nie człowiek pierwszy szuka Boga, lecz Bóg pierwszy wychodzi do człowieka, zapraszając go do relacji ze sobą. Człowiek może odpowiedzieć na tę miłość, przyjmując przebaczenie i otwierając swoje serce na Boga.
Apostoł Jan naucza również, że miłość Boga nie może pozostać jedynie teorią. Człowiek, który wierzy w Boga, powinien ukazywać Jego miłość w swoim codziennym życiu. Nie można kochać Boga, którego się nie widzi, jeśli nie kocha się bliźniego, którego się widzi. Miłość chrześcijańska wyraża się w przebaczeniu, pomocy potrzebującym, cierpliwości wobec innych ludzi, trosce o samotnych i cierpiących oraz gotowości do poświęcenia. Miłość wobec bliźnich staje się sprawdzianem autentyczności wiary.
Katecheza 1 lutego 2026.
Miłosierdzie Boże w życiu i listach św. Pawła Apostoła
Kiedy słyszymy imię św. Pawła, bardzo często myślimy o wielkim teologu, nieustraszonym misjonarzu, autorze trudnych listów. A tymczasem sercem całej jego teologii jest jedno doświadczenie – doświadczenie miłosierdzia Boga. Paweł nie pisze o miłosierdziu z dystansu. On nie głosi teorii. On mówi o tym, co przeżył osobiście.
Był przecież prześladowcą Kościoła. Człowiekiem, który zwalczał uczniów Chrystusa, który niszczył wspólnoty chrześcijańskie. I właśnie o sobie samym potrafi napisać jedno niezwykle szczere zdanie: „Dostąpiłem miłosierdzia”. Nie mówi: zasłużyłem. Nie mówi: zapracowałem. Mówi: zostałem obdarowany. I to doświadczenie staje się kluczem do całej jego wiary. Dlatego Paweł z taką mocą pisze w Liście do Rzymian, że tam, gdzie wzmógł się grzech, jeszcze obficiej rozlała się łaska. On nie bagatelizuje grzechu. Widzi jego dramat, widzi jego niszczącą siłę. Ale jednocześnie jest absolutnie przekonany, że grzech nigdy nie jest silniejszy od miłosierdzia Boga. Ostateczne słowo nie należy do ludzkiej słabości, lecz do Boga, który jest bogaty w miłosierdzie.
Najpełniej to miłosierdzie objawiło się – według św. Pawła – w krzyżu Jezusa Chrystusa. Apostoł pisze, że Bóg okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Nie wtedy, gdy byliśmy wierni. Nie wtedy, gdy byliśmy sprawiedliwi. Ale wtedy, gdy byliśmy daleko. Krzyż nie jest więc znakiem potępienia, lecz znakiem miłosierdzia. Jest dowodem, że Bóg nie wycofał się z miłości nawet wobec grzechu człowieka. Dla św. Pawła miłosierdzie nie kończy się jednak na przebaczeniu. Ono ma moc dawać nowe życie. W Liście do Efezjan pisze, że Bóg, bogaty w miłosierdzie, przywrócił nas do życia w Chrystusie, choć byliśmy umarli na skutek grzechów. Miłosierdzie nie tylko zmazuje winę, ale podnosi człowieka, odbudowuje go od wewnątrz, przywraca mu godność dziecka Bożego.
To doświadczenie nie może pozostać zamknięte w sercu jednego człowieka. Paweł jasno pokazuje, że kto doświadczył miłosierdzia Boga, ten zostaje wezwany, by sam stać się miłosiernym. Dlatego w Liście do Kolosan zachęca: „Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie”. Miłosierdzie staje się stylem życia, sposobem patrzenia na drugiego człowieka, odpowiedzią na dar, który wcześniej otrzymaliśmy. Choć św. Paweł nie znał słów „Jezu, ufam Tobie”, cała jego wiara jest nimi przesiąknięta. Kiedy pisze: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”, wyznaje ufność Bogu, który działa nie pomimo ludzkiej słabości, ale właśnie przez nią. Paweł wie, że siła chrześcijanina nie wypływa z doskonałości, lecz z miłosierdzia Boga.
Miłosierdzie Boga objawione w czynach Jezusa
Bóg objawia swoje miłosierdzie w sposób najbardziej pełny i czytelny w osobie Jezusa Chrystusa. Patrząc na Jego życie, słowa i czyny, możemy zobaczyć, jaki naprawdę jest Bóg. Jezus nie przyszedł jedynie po to, aby nauczać, ale aby pokazać miłość Ojca w konkretnych gestach wobec człowieka. Każde Jego spotkanie z ludźmi staje się znakiem Bożego miłosierdzia, które pochyla się nad ludzką słabością, cierpieniem i grzechem.
Jezus w swoim ziemskim życiu szczególnie zwracał uwagę na tych, którzy byli odrzuceni, chorzy i zagubieni. Uzdrawiał chorych, przywracał nadzieję cierpiącym i przebaczał grzesznikom. Nie bał się dotykać trędowatych ani rozmawiać z tymi, których inni potępiali. W Jego czynach widać Boga, który nie odsuwa się od człowieka, lecz wychodzi mu naprzeciw z miłością i współczuciem. Jezus pokazuje, że miłosierdzie nie jest słabością, ale siłą, która potrafi podnieść człowieka i dać mu nowe życie.
Szczególnym znakiem Bożego miłosierdzia jest przebaczenie. Jezus wielokrotnie odpuszczał grzechy, dając ludziom szansę na nawrócenie i rozpoczęcie od nowa. Nie potępiał, lecz zapraszał do zmiany życia. W ten sposób objawiał prawdę o Bogu, który jest Ojcem pełnym miłości, cierpliwym i gotowym przebaczać. Najpełniej miłosierdzie Boga objawiło się jednak na krzyżu, gdzie Jezus oddał swoje życie za grzeszników, modląc się nawet za tych, którzy Go skazali i ukrzyżowali.
Boże miłosierdzie objawione w czynach Jezusa nie jest tylko przesłaniem do podziwiania, ale wezwaniem skierowanym do każdego z nas. Jezus zaprasza swoich uczniów, aby naśladowali Go w miłości i miłosierdziu. Każdy chrześcijanin jest wezwany, by w codziennym życiu być świadkiem tej samej miłości — przez przebaczenie, pomoc potrzebującym, cierpliwość i wrażliwość na drugiego człowieka. Przyjmując miłosierdzie Boga, jesteśmy jednocześnie zaproszeni, aby nieść je innym, tak aby świat mógł rozpoznać w naszych czynach oblicze miłosiernego Ojca.
Syn Boży przyszedł na świat po to, aby pokazać nam, jaki naprawdę jest Bóg
Przygotowując się do wydarzenia peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego w naszej diecezji rozważmy dziś prawdę, że Jezus Chrystus przyszedł na świat, aby objawić ludziom prawdziwe oblicze Boga. Sam mówi o sobie w Ewangelii według św. Jana: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14,9). Te słowa jasno pokazują, że Jezus nie tylko mówi o Bogu, ale jest Jego najpełniejszym objawieniem. W Nim Bóg stał się widzialny i bliski człowiekowi.
Już na początku Ewangelii św. Jana czytamy: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14). Bóg nie pozostał daleki ani niedostępny. W Jezusie wszedł w ludzką historię, przyjął nasze ciało, nasze życie i nasze doświadczenia. To objawienie Boga, który chce być z człowiekiem i dzielić jego los. Ewangelie ukazują Jezusa jako Tego, który pochyla się nad ludzką słabością. Gdy widzi tłumy, „lituje się nad nimi, bo byli jak owce niemające pasterza” (por. Mk 6,34). To współczucie Jezusa objawia serce Boga – Boga, który widzi zagubienie człowieka i nie pozostaje wobec niego obojętny.
Jezus objawia miłosiernego Boga szczególnie przez przypowieści. W przypowieści o miłosiernym Ojcu słyszymy, że „gdy syn był jeszcze daleko, ojciec ujrzał go i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego” (Łk 15,20). Ten obraz Ojca wychodzącego na spotkanie grzesznika pokazuje, jaki naprawdę jest Bóg — cierpliwy, czekający i gotowy przebaczać. Również czyny Jezusa są objawieniem Boga. Gdy trędowaty prosi: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”, Jezus odpowiada: „Chcę, bądź oczyszczony” (Mk 1,40–41). W tym prostym geście dotknięcia chorego objawia się Bóg, który nie boi się ludzkiej nędzy i nie odwraca wzroku od cierpienia.
Wobec grzeszników Jezus ukazuje miłosierdzie Boga. Do kobiety pochwyconej na cudzołóstwie mówi: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz” (J 8,11). Bóg objawiony w Jezusie nie potępia człowieka, lecz daje mu szansę nowego życia. Najpełniej Bóg objawia swoje oblicze w męce i śmierci Jezusa. Św. Paweł pisze: „Bóg okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5,8). Krzyż nie jest znakiem odrzucenia, lecz najwyższym dowodem miłosiernej miłości Boga.
Po zmartwychwstaniu Jezus przychodzi do uczniów, którzy Go opuścili, i mówi: „Pokój wam” (J 20,19). Nie wypomina im zdrady, ale obdarza ich pokojem i posyła z misją przebaczenia grzechów. W ten sposób objawia Boga, który zawsze daje człowiekowi nowy początek. Patrząc na Jezusa Chrystusa, możemy z całą pewnością powiedzieć: w Nim Bóg objawił swoje miłosierne oblicze. Nie jest to Bóg daleki ani surowy, lecz Ojciec pełen miłości, który w swoim Synu wychodzi na spotkanie każdego człowieka.
Miłosierdzie Boże – samo serce działania Boga wobec człowieka
W Święto Miłosierdzia Bożego, 12 kwietnia bieżącego roku rozpocznie się w Diecezji Sandomierskiej peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego. Będzie to okazja i czas do zgłębiania tajemnicy Bożego Miłosierdzia. W związku z tym rozpoczynamy cykl katechez wyjaśniających ten największy przymiot Boga. Przez kolejne niedziele będziemy próbowali przybliżać tajemnice Boga, który jest łaskawy i miłosierny.
Jednym z najważniejszych wątków biblijnego objawienia jest prawda o Bogu jako Tym, który jest miłosierny. Nie jest to jedynie jeden z Jego przymiotów, lecz samo serce Jego działania wobec człowieka. Bóg w Biblii objawia się jako Ten, który pochyla się nad ludzką słabością, grzechem i cierpieniem, nie po to, by zniszczyć, ale by ocalić. Stary Testament opisuje miłosierdzie Boga za pomocą kilku hebrajskich terminów, które ukazują jego bogactwo i głębię. Nie są to pojęcia abstrakcyjne, lecz słowa wyrastające z doświadczenia relacji Boga z Jego ludem.
Pierwszym i najczęściej używanym słowem jest hesed. Oznacza ono wierną miłość Boga – miłość, która trwa pomimo niewierności człowieka. Ḥesed nie jest uczuciem chwilowym, ale stałą postawą wierności i łaskawości. Gdy psalmiści powtarzają: „Bo na wieki trwa Jego miłosierdzie” (np. Ps 136), używają właśnie tego terminu. Oznacza on miłość Boga, która nie cofa się nawet wtedy, gdy człowiek łamie przymierze.
Drugim ważnym pojęciem jest rahamîm, wywodzące się od słowa rehem, oznaczającego łono matki. Termin ten ukazuje miłosierdzie Boga jako miłość czułą, macierzyńską, pełną współczucia. Prorocy posługują się tym obrazem, aby ukazać, że Bóg lituje się nad swoim ludem jak matka nad dzieckiem: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu? A nawet gdyby zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” – mówi prorok Izajasz (Iz 49,15).
Trzecim terminem jest ḥānan, oznaczający okazywanie łaski temu, kto na nią nie zasługuje. Słowo to często pojawia się w modlitwach błagalnych, gdy człowiek woła do Boga o zmiłowanie. Podkreśla ono darmowość Bożego miłosierdzia, które nie jest zapłatą za dobre uczynki, lecz darem wypływającym z Bożej dobroci.
Te trzy pojęcia razem ukazują pełnię biblijnego miłosierdzia: wierność przymierzu (ḥesed), czułe współczucie (raḥamîm) oraz darmową łaskę (ḥānan). Dzięki nim Stary Testament objawia Boga jako Tego, który nie tylko przebacza, ale czyni to z miłości wiernej, czułej i bezinteresownej.
Jan Twardowski
Wiersz do Ducha Świętego
Duchu Święty, który wszystko łączysz
i chcesz, żeby była zgoda.
Prosimy Ciebie,
żeby nie było ludzi zagniewanych,
żyjących jak pies z kotem,
dokuczających sobie tam i z powrotem,
takich, którzy nawet w czasie arytmetyki
pokazują sobie języki.
Duchu Święty, ni z tego ni z owego,
tchnij na nas, chuchnij na całego.
Amen.
O tradycjach ludowych związanych z Zielonymi Świątkami możesz przeczytać tutaj – kliknij

W Wielkanocny ranek niech zaświeci słońce
I niech w dal odpłyną chmury, śnieg i deszcz,
Entuzjazm świąteczny niechaj trwa bez końca
Leci niech po świecie najpiękniejsza wieść.
Kiedy Alleluja wokół się rozlegnie,
A z wieży kościelnej rozśpiewa się dzwon,
Niech do Was wiadomość najlepsza dobiegnie:
Oto Chrystus z grobu wstaje. Niechaj On
Całe mnóstwo Swoich łask na Was dziś zleje,
Niech da zdrowie, siłę i miłości żar,
Emanujcie w Święta te wielką nadzieją,
Jaką On Wam jeden tylko może dać.
Radość niech przepełnia stale Wasze dusze
A miłość wzajemna niech trwa pośród Was,
Dobre dni świąteczne pełne będą wzruszeń,
O mnie też pomyślcie w ten świąteczny czas.
Święcone Wam niechaj smakuje wspaniale,
Cieszcie się i radość rozsyłajcie w krąg
I niech wiosna w sercach zechce mieszkać stale
– to życzenia moje wielkanocne są!



REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
piątek 15 marca 2024
godz. 15.00 – spotkanie dla Uczniów Szkoły Podstawowej
godz. 17.00 – Nabożeństwo Drogi Krzyżowej
Msza św. z nauką dla wszystkich
sobota 16 marca 2024
godz. 9.00 – wizyta u chorych w domach
godz. 15.00 – Msza św. z nauką dla chorych i starszych
godz. 17.00 – Msza św. z nauką dla wszystkich
spotkanie z nauką dla młodzieży
niedziela 17 marca 2024
godz. 8.00 – Msza św. z nauką dla wszystkich
godz. 11.00 – Msza św. z nauką dla wszystkich
nauka dla ojców i mężczyzn
godz. 15.00 – nabożeństwo Gorzkich Żali z kazaniem pasyjnym
nauka dla matek i kobiet
poniedziałek 18 marca 2024
godz. 10.30 – 12.00 – Spowiedź św.
godz. 14.45 – spotkanie dla Uczniów Szkoły Podstawowej
godz. 15.30 – 17.00 – Spowiedź św.
godz. 17.00 – Msza św. na zakończenie rekolekcji